Stacja Warszawa

W porannej, wrześniowej mgle o 6:20 poznałam przepiękne zjawisko. Marta zauroczyła mnie m. in. swoimi pięknymi włosami, hipnotyzującymi oczami i łatwością w jaki nawiązuje kontakt z ludźmi, których po raz pierwszy widzi. Pracowało nam się wyśmienicie, ale to już oceńcie sami :)