Kwitnących wiśni sad…

Kolejne marzenie zostało spełnione :) a mianowicie od dawna marzyłam, żeby zrobić sesję zdjęciową w sadzie w jakiś bajkowych klimatach. Dzięki mojej ulubienicy Dagmary, jej przemiłego chłopaka Mikołaja i uprzejmości rodziny państwa Muzyków udało się! Dziękuję za wspaniałe towarzystwo, klimat, który panował podczas spotkania oraz muzykę w postaci brzęczących pszczół :) Mam nadzieję, że spodoba Was się ta sesja, zapraszam :)